![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Artykuł "Recepta na szczęście"
Młoda matka uważa, że jej życie zyskało, gdy wróciła do... szkoły -
Co począć, gdy codzienne życie zaczyna ciążyć jednostajnością? Jak
tchnąć radość w codzienne obowiązki? Na pewno może być na to wiele
sposobów. Na jeden z nich wpadła młoda gdańszczanka...
Anna
Boczkowska wyszła za mąż niedługo po szkole średniej, w wieku 21 lat, z
wielkiej miłości. Swojego przyszłego męża Wojtka poznała w cukierni na
gdańskiej starówce, gdzie sprzedawała ciastka. Pewnego dnia przyszedł,
aby zamontować alarm. Anna od razu zwróciła jego uwagę. Zaczęli się
spotykać. Tak narodziła się miłość, która zawiodła ich do ołtarza.
Wspaniała rodzina, ale...
Zaraz
po ślubie Anna i Wojtek zamieszkali w nowej dzielnicy Gdańska, w
pięknym domu. Na świat przyszło dwóch chłopców. Dziś Piotruś ma 7 lat,
a Rafałek - 4 lata. Po kilku latach wychowywania dzieci Anna zauważyła,
że czegoś jej brakuje... - Mąż bardzo dużo pracował - wyjaśnia młoda
kobieta. - Wychodził rano, wraca w nocy. Tylko niedziele spędzał ze mną
i z dziećmi. Czułam się więc bardzo samotna, cały dom i dzieci były na
mojej głowie. Nie tak wyobrażałam sobie nasze wspólne życie...
Któregoś
dnia Anna przeczytała ogłoszenie o naborze do Bałtyckiego Instytutu
Psychologii Alternatywnej w Gdańsku. Zainteresowały ją proponowane tam
zajęcia: psychologia, homeopatia, astrologia, numerologia, hipnoza,
masaż klasyczny, joga...
Po kilku rozmowach mąż zgodził się, aby złożyła papiery do tej szkoły.
-
Z zadowoleniem zauważyłam, że wśród studentów odnalazłam wiele bratnich
dusz. Ludzi, którzy też się chcą rozwijać - uśmiecha się Ania.
Studiuje już drugi rok. Zajęcia odbywają się w co drugą sobotę i niedzielę.
-
Kiedyś byłam nerwowa, drażliwa, każda kłótnia powodowała, że zamykałam
się w sobie... Teraz zmieniłam podejście do życia - zapewnia Anna. -
Niby niewiele się w moim życiu zmieniło, bo wciąż mieszkam w tej samej
dzielnicy i w tym samym domu. Dalej jestem matką wychowującą dwóch
synków i żoną Wojtka. A jednak wszystko jest inne: inaczej podchodzę do
moich obowiązków, cieszę się każdym dniem. Nie denerwuję się na męża,
że zostawia nas samych na cale dnie (bo i to się nie zmieniło), lecz
doceniam jego ciężką pracę i wysiłek. Jestem lepszą i bardziej
wyrozumiałą żoną i matką.
Anna zrozumiała swoje emocjonalne problemy, z którymi wcześniej nie dawała sobie rady:
- Kiedyś mały drobiazg byt dla mnie kłopotem, teraz jestem dużo bardziej opanowana.
Nie ma jak w wirze życia!
Dyrektor
szkoły Stanisław Jaks uważa, że szansę rozwoju dała Annie nie tylko
szkoła, ale także jej studenci, którzy wybrali ją na przewodniczącą
samorządu studenckiego.
-
Ta młoda kobieta szybko weszła w dorosłe życie, może nazbyt szybko,
podobnie jak wiele dziewcząt w jej wieku. Ominęła ją radość nauki,
radość zdobywania wiedzy - wyjaśnia dyrektor Jaks. - To naturalne, że
zatęskniła za samorealizacją... Na to nigdy nie jest za późno! Trzeba
mieć marzenia i je spełniać!
Zadowolony
jest także mąż, Wojtek. - Moja Ania to zupełnie inna dziewczyna niż
rok temu - uważa. - Radosna, uśmiechnięta, z humorem. Czasem nie
poznaję własnej żony, tak bardzo się zmieniła. Radzę innym mężom, aby
nie zabraniali swoim żonom się uczyć, jeśli będą tego chciały. To
wspaniały sposób na wzmocnienie małżeńskiej miłości!
MAGDA SUWALSKA |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |